Zobacz nasz kanał na YouTube
ba.jpg
autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2010-07-19   blog czytało: 357460   wpisów: 61   komentarzy: 123
 
budynek: 
wolnostojący, piętrowy bez piwnicy
technologia 
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy: 
aglomeracja łódzka
opis: 
odbicie lustrzane
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
220
Liczba postów:
2004
Liczba komentarzy:
3066
Aktualnie zalogowanych:
0
 
 POPRZEDNIA
[1]   [2]   [3]   STRONA 4   [5]   [6]   [7]   ...   [13]
NASTĘPNA 
tytuł: A tymczasem 14-go...
13.02.2012, 22:29
 
wale_tynki.jpg
 
 
tytuł: Warszawa, Warszawy, Warszawie, Warszawę...
07.02.2012, 14:25
 

tempe.jpg


Odkąd od środka Bażant zamienił się w filię chłodni miejskich, a garaż w magazyn głębokiego zamrażania czas stanął. Ruszyły natomiast castingi na wykonawców wnętrz.


"To w Warszawie..., i to też w Warszawie..., i jeszcze tutaj, też Warszawa..." I choć na zdjęciach w tle jak okiem sięgnął stały zasieki z łopianów gdzieś pod Otrębusami, zachwycony sobą wykonawca podwieszanych sufitów w te oto słowa kreował przed managerem projektu świetlaną wizję "uluksusowionych" gips-kartonem wnętrz. ...wszak zęby zjadł na pracy w Warszawie i wszystko udokumentował na fotografiach. - Bo wie pan... w Warszawie się nie targują, a w Łodzi to nawet adwokat się targował, jak mu kancelarię robiłem.


Jak są frajerami - pomyślał manager projektu - to się nie targują, a że Łódź to od zawsze duży i mały gescheft, więc jak tu się panie nie targować?


garkla.jpg



Wilgoć ze ścian się uzewnętrzniła. Zmieść i będzie sucho?



Zachwycony wizją po warszawsku montowanych płyt GK manager projektu nie jęknął nawet, tylko przyjął wykonawcę z otwartymi ramionami, bowiem w Warszawie on wieszał sufity! Jak tu podważać jego fachowość, mimo że w konkursie ofert gonili go giganci pracy: człowiecy z żelaza i marmuru, którzy nie dość, że za połowę stawki ogaciliby strych i podwiesili co trzeba, to na dodatek pracowaliby bez wytchnienia mieszkając w mrożonym Bażancie!!! Nic im dziesięć stopni w minusie (w środku), brak gazu i prąd po jednym kablu przez otwarte drzwi...



Zaniepokojony  perspektywą wizyty prokuratora do oględzin zesztywniałych zwłok, manager projektu nie skusił się jednak na proponowane stawki i z radością wygląda "warszawskiego" speca od wykończeń. Już od najbliższego poniedziałku, bo chyba czas na zapłacenie składki ZUS się zbliża i zacny wykonawca nie może plusa na termometrze czekać.

Tymczasem mróz robi swoje również po zewnętrznych ścianach... I na dodatek z fantazyją:


566.jpg


589.jpg


592.jpg


590.jpg


***



KOMENTARZE
13.02.2012, 22:22
Tytuł:  pytania

Jako zaczynająca budowę bażanta, czytam z wielkim zainteresowaniem Pana blog i mam pytania.
Chce budować z porothermu, czytałam, że kupiłeś 18 palet, czy w palecie jest 60 sztuk? Wystarczyło?
Podniosłeś o 2 bloczki ściankę kolankową, czy zmieniłeś kąt nachylenia dachu, czy podniosłeś wysokość budynku?
14.02.2012, 22:05
Tytuł:  *

W tej chwili mogę odpowiedzieć jedynie na drugą część pytania, dotyczącą podniesienia ścianki kolankowej. Dach pozostał w oryginalnym nachyleniu, specjalnie nic nie było zmieniane, żeby nie naruszyć proporcji. Przedłużone zostały natomiast połacie dachu, tak by zrównywały się z linia okien. Okap wyszedł dość szeroki, co sobie chwalimy, bo sucha stopą można przejść do garażu, a po drugie, nie leje się na ściany i okna.
Co zaś się tyczy ilości materiału, to proszę o jeden dzień na odpowiedź - muszę przejrzeć faktury i jeszcze raz podliczyć.
15.02.2012, 11:59
Tytuł:  **

Według faktur Bażant wymaga 1845 szt. Porothermu 25 P+W. Część oczywiście "majstry" potłukli przy obróbce... Ostatecznie ostało się 10 szt. Do tego oczywiście należy dokupić kilka palet zwykłej cegły pełnej: na przekładkę na fundamencie, pod nadproża i do uzupełnienia w kilku miejscach.
15.02.2012, 20:59
Tytuł:  Dziękuję !

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
20.02.2012, 08:26
Tytuł:  *

a czy mógłbyś umieścić 2 zdjęcia domku: z przodu i z tyłu w całośći.
my ciągle zmagamy się z podjęciem decyzji czy podnosić ściankę, w większości realizacji bażanta zmienia to wygląd i domek traci na wyglądzie. U Ciebie to pierwsza realizacja przy której nie widzę faktycznie zbyt dużej zmiany, jednak nie masz na blogu zdjęcia w którym byłoby widać cały domek z przodu i z tyłu w obecnym stanie z oknami i drzwiami. i ciągle nie ufam czy oby napewno zastosowanie Twojego rozwiązania spełni moje oczekiwania. Mattis a czy jak patrzysz na swój dom, to nie robi wrażenia że dach jest większy od całej wysokości domu? doszłam do wniosku że być może idealnym rozwiązaniem, które nie ingeruje w wygląd domu jest zastosowanie formy 1 bloczek + wieniec + wydłużenie dachu do lini okien. ale czy ten jeden bloczek ma sens?
Gdybyś mógł, oczywiście nie musi być na już. załączyć te 2 fotki.
żałuję że nie mieszkam bliżej bo chciałabym bardzo zoabczyć wygląd Twojego Bażanta na żywo.
20.02.2012, 21:10
Tytuł:  ***

Ciężko bedzie z tymi zdjęciami, ponieważ - jak kiedyś pisałem - budynek schowany jest w ogrodzie, w głębi posesji, w lekkim obniżeniu terenu. Nie stoi na pustym polu, czy dziewiczym gruncie, tylko na terenie zagospodarowanym. Elewację południową (ogrodową) całkowicie osłaniają korony drzew, front też jest częściowo przesłonięty... Jedyna możliwość to wejście na słup TPSA i pstryknięcie z góry, ale szlag trafia wtedy proporcje. Przejrzę jednak archiwum i być może coś "wycisnę", co będzie Cię satysfakcjonować. Jeśli nie będzie - to wsiadaj na rower i jedź obejrzeć.
To, czy budynek ma proporcje, czy nie ma zależy nie tylko od czystej estetyki, ale też od regionu, w którym budujesz. Przy tym samym 45-stopniowym dachu inne proporcje będzie miał budynek podlaski, zupełnie inną śląski... Przyjrzyj się więc starym budynkom w swojej okolicy. Macie przecież jeszcze dużo klasycznej architektury! Porównaj.
Według moich speców, którzy decydowali o ściance, nie ma sensu podnosić jej o jeden pustak, ponieważ jest to nieopłacalne. Podniesienie kosztuje (pustaki+zbrojenie+wieniec+robocizna!), a zysk z jednego pustaka plus wieniec jest mały. Podnosząc o 2 pustaki plus wieniec zyskujesz realnie (po izolacjach i podwieszeniu sufitu) 93-centymetrową ściankę.
22.02.2012, 07:54
Tytuł:  fotki

Matt dzięki bardzo za fotki na priva, oglądnełam sobie, co do wygladu zew, to ciągle kombinuję co by zrobić aby dopasować go do moich oczu, m.in. wczoraj wpadłam na pomysł że może by tak podnieść kolankową o te 2 pustaki + wieniec a do tego podnieść okna o 10 cm wyżej i wydłużyć krokwie nie zmieniając konta nachylenia dachu o jakieś 80 cm. (wzieło mi się to z tąd że zamierzałam zmniejszyć okna o 10 cm po to aby parapet był wyżej niż blat mebli kuchennych) Może takie rozwiązanie dałoby mi to co chcę osiągnąć. Ale nie wiem jaka jest wysokość wnętrza Bażanta na parterze (bo nasze projekty u architektów i nie mam gdzie sprawdzić) i nie wiem czy to realne, bo jeżeli wnętrze ma 2,60 wysokości to nie ma da się wyżej usadowić okna.
jak by nie było, jeden Twój tekst przekonał mnie w stu proc. do tego żeby podnieść ściankę: ta "spiżarnia na 2 słoiki"
my co prawda z garderoby rezygnujemy na rzecz większej łazienki ale w niej też mi miejsca ciągle brakowało. więc ten wątek w końcu rozważyliśmy i podnosimy ściankę.
22.02.2012, 09:13
Tytuł:  ***

Ze wszystkimi zmianami trzeba bardzo uważać, żeby Bażant był jeszcze Bażantem - w końcu jest dziełem autorskim i nie należy dokonywać na nim gwałtu. Ale nie tylko dlatego uważałbym ze zmniejszaniem okien. Zmniejszenie (zmiana proporcji otworów) może powodować, że będą wyglądały, jak otwory strzelnicze, albo lufcik, przez który księzniczka będzie mogła swe bląd włosie spuszczać... Ja cały czas podkreślam, że Bażant jest zaprojektowany optymalnie. Zarówno jeśli chodzi o estetykę, jak i finanse. Zastosowane rozwiązania okazują się bardzo przemyślane i nieprzypadkowe (np. w kwestii ilości światła wewnatrz). Nie da się też z domu "ekonomicznego" wycisnąć zamku w Łańcucie, więc nie ma co stawać na głowie.
Pewne zmiany mogą być też niekonstrukcyjne, np. nadmierne wydłużenie krokwi i ich wysunięcie poza ścianę. Jeśli będą za długie, to po prostu wykrzywią się pod ciężka dachówką.
23.02.2012, 08:10
Tytuł:  *

wiem masz racje ze wszystkim, dlatego podjęcie decyzji o podnoszeniu ścianki kolankowej jest dla nas takie trudne, bo poza tym, że owszem chcielibyśmy odrobinę powiększyc powieżchnię łazienki to bardzo ale to bardzo nie chcemy zmian estetycznych na zewnatrz Bażanta. ja pod względem estetyki mam bzika i musi mi się podobać każdy szczegół, bo jak mi coś nie wyjdzie to będę później przez całe życie marudzić, hihi, a tak jak juz kiedyś pisałam podoba mi się jego sielski anielski wygląd bażanta. Przy okazji jak patrzę na różne poprawki innych budujących to Tobie jednemu narazie udało się zachować podobieństwo do oryginału po podniesieniu ścianki. więc próbuję kopiować pomysły od Ciebie. bardzo fajnie majster zrobił Ci też daszek nad wejściem, tak że wygląda uroczo a nie jakiś odstający wyrostek.
szkoda że na forum nie ma kogoś kto nie podnosił ścianki i mógłby pokazać jak wyglada Bażant wybudowany w oryginale.
tytuł: 140 w trzy. 1 w dwa
24.01.2012, 22:31
 


"Umiera świat na brak miłości"..., "Co z nami będzie, kiedy znajdziemy się na zakręcie"... Matko Święta! Normalny człowiek wyłącza radio i grafomańskie teksty nie zaprzątają mu już głowy. Tymczasem właściciel Bażanta otwiera drzwi nowego domu i znów dudni mu pod czaszką, że "kupiliśmy prawie wszystko, ale wciąż nie mamy nic"... Nawet prądu, nawet gazu. Niestety. To nie jest tak, jak człowiek myśli: poprowadzi rurki, przeprowadzi próbę ciśnieniową instalacji zewnętrznej i wewnętrznej... Ha! Należy też przeprowadzić próby ciśnieniowe podłączonych urządzeń! I nie przemawia do urzędnika argument, że jeszcze sto razy imć inwestor odłączy kuchenkę od elastycznego węża gazowego, nic to że kocioł gazowy wisi niepodpięty, bo i w jakim celu...? Mróz trzyma, wodą kotła zalać nie można, bo podgrzać jej nie idzie, wszak gaz nie podpięty. A skoro gazu nie ma, to i podgrzać się nie da, a co za tym idzie woda w instalacji zamarznie... I tak w kółko Macieju. Rubryka w druku jest i trzeba ją wypełnić. Fikcja goni więc fikcję.

Manager projektu czeka też, kiedy zadzwonią energetycy i zarzucą go swoimi kolejnymi żądaniami, wszak spływa po nich fakt wykonania instalacji przez uprawnionych elektrospeców, dynda im wpis do dziennika budowy kierownika-elektryka, mają w poważaniu terminy, w związku z czym złożony wniosek rozpatrują dopiero po kolejnej interwencji... Już zapowiedzieli, że bażancią instalację najpierw będziemy testować, czy nie kopie. Tracony na szaleńców czas Bażant wykorzystuje więc na suszenie trzewi, po których cały czas spływają litry wody, a czasami i szron się pojawi. Manager projektu pochyla się tymczasem nad koncepcją Charlesa Leona Ungemacha, analizuje estetyczne rozwiązania, lekkie okiennice i dziwi się, jak ów przedsiębiorca sto lat temu zdołał postawić 140 takich Bażantów...



DSC_5237.jpg

Strasbourg Nord, dzielnica Wacken, Cité-jardin Ungemach (1923-1926, arch. Sorg)


DSC_5255.jpg


DSC_5239a.jpg


Facet-szaleniec. Nie dość, że pracowników włączył do zysków firmy, to jeszcze zarobione na wojnie pieniądze włożył w budowę domów dla młodych rodzin "zdrowych, pragnących mieć dzieci i wychowywać je w odpowiedniej higienie i moralności". Tak napisał w statucie powołanej przez siebie fundacji, której miasto Strasbourg przekazało 12 hektarów ziemi. Ungemach w trzy lata zbudował na niej miasto-ogród... Prawie sto lat później niewiele większego Bażanta (sztuk 1) buduje się co najmniej w półtora roku. ...ale to przy bardzo dobrych wiatrach.

 
 
tytuł: Wilgotność 100 proc. Suszymy... Suszymy...
06.01.2012, 22:49
 

Mimo, że Bażant nie skruszał jeszcze nic a nic, manager projektu już czeka, kiedy z hodowanymi latami molami zbożowymi zasiedli nowe ‘maison’. Zachodzi też w głowę, jak rozstanie się z kierowcami ze śródmiejskiego parkingu, którzy co i rusz zapominają, że parking kończy się na krawężniku, a to co dalej, to już trawnik i nie ma potrzeby, by torturować go oponami! Ale cóż? Niektórzy widocznie
prawo jazdy znaleźli w laysach i stąd taka fantazja. Już chyba łatwiej zmagać się z lokalnym posterunkiem energetycznym.

- Ale panie kerowniku, tyle tych szafek, jedna od gazu, druga od kurka, trzecia od elektryki i każda po 5 stówek...


- Nie ma wyjścia – musi być.


- Ale to tylko modernizacja, a nie nowe przyłącze... Jak ta
ściana będzie wyglądać. Mnię się to w koncepcji nie mieści. Przewieszę licznik do garażu, panowie podepną kabel i już.


- Nie ma mowy. Inkasent do garażu nie może wchodzić.


- Dlaczego!? Zawsze wpuszczam!


- Nie może, bo nabłoci butami.


23122011182.jpg



Niby odległość "żadna"", a tyle zachodu.


 


PGE Obrót SA jest nieprzejednane... Nawet jeśli chodzi o przemontowanie licznika energii o 3 metry dalej. "Kszinka" musi być i już, na szczęście tam, gdzie wskazał sam manager projektu. Ze "skrętką" szło jednak równie trudno.

- Ale panie kerowniku... Co będę wcinał się w ścianę zewnętrzną.
Szkoda izolacji... Puszczę od zacisków
po wewnętrznej ścianie na strychu, a potem dołem do szafki...


- Po wewnętrznej? Nie, nie... Ja mam napisane, że ma być po
zewnętrznej!


- Pan ma napisane, a ja mam inne potrzeby. No, co za
różnica?


- Po wewnętrznej łatwiej się wpiąć. Wie pan..., klienci
kradną!


Manager projektu już widział siebie, jak wbija szpilki w cztery kable i ciągnie 380V, żeby gratis doładować komórkę. Jak to się robi, poinstruował go z resztą kiedyś pracownik elektrowni, który zajrzawszy w sprawie licznika wypatrzył, że bezpiecznik przedlicznikowy jest niezaplombowany. Jęknął "Uuuuu..." - manager odjęknął "Hę?" i dowiedział się, że darmowy prąd miał podany na tacy. Problem w tym, że w ogóle nie miał o tym pojęcia, ani nawet potrzeby skorzystania. Reasumując w izolację garażowej ściany wciśnięte są kolejne
dwie szafki. Na szczęście, to najmniej atrakcyjna strona Bażanta, bo co atrakcyjnego może być w garażu?


23122011185.jpg


Manager projektu nie robi specjalizacji z gastrologii,
dlatego w kwestii instalacji CO i CWU wymagać będzie gruntownej edukacji. Zasobnik 140l do kotła Ecocondens25


29122011198.jpg


Pierwsza inwestorska porażka. Drzwi skrzynki rozdzielacza zostały potraktowane szlifierką kątową, by "wyjrzeć mogły" termostaty obwodów ogrzewania podłogowego.


DSC_5208.jpg



Wylewki "glanc pomada". Tylko skąd u licha ten stopień o centymetr za wysoko? Główny wykonawco, wracaj!


DSC_5206.jpg


Starej, ale wciąż nie przepalonej kozie wyrosła konkurencja. Bez rokokokokowych zdobień i wczesnobarokowych zawijasów. Zwyczajnie i po prostu. Jeno lew za szybą na tylnej ścianie się odcisną, by korespondować z lwami szafy retro, która stanie w stosownej wnęce.


 


DSC_5211.jpg


Tors Arnolda Schwarzeneggera i jego "kaloryfery"? Nie. To zapowiadany przed kilkoma miesiącami Maxflam W-700 Standard, 14-18W.


*** 


Siedzo i nic nie robio... Piszo te blogi, a robota czeko...

 
 
tytuł: Bądź silnym, bracie!
09.12.2011, 23:55
 

Analizując zawiłości podłogi można odnieść wrażenie, że instalatorzy są mocno zakręceni. Ale starczy tylko rzucić okiem do skrzynki z bezpiecznikami i już widać, że styki specom nie dymią. Co więcej, na pytanie, jak sprawdzą, która rura jest alternatywnym doprowadzeniem wody ze studni do spłuczek odpowiadają: "Przedmucha się!". Ech.... Jurne chłopaki! I co za
forma...


DSC_5147.jpgWszystkie rury prowadzą do dziury.


DSC_5148.jpg


Salonowa "Karowa".


A skoro o formie, to na tę na budowie nie waż się człowieku narzekać. "Bądź silnym bracie! Skrzydłami orlemi bij chmury, co ci grożą nawałnicą..." - upominała Konopnicka, wszak jak się już raz wlazło do tej wody, to trza w niej siedzieć i spijać najgorszą pianę, chociażby setny raz przenosić trzy palety z ciężką jak ospa wietrzna ceramiką podłogową,która cierpliwie oczekiwała w garażu. Uległa dopiero pod groźbą, że za chwilę przybędzie miksokret. Tym razem jakoś Ruch Palikota nie upomniał się o krzyż, który dyskretnie dawał znać managerowi projektu, że z dźwiganiem powinien chwilowo skończyć. A że kładzenie wylewek w Bażancie trwa dzień, góra dwa pomieszczenia trzeba wysprzątać do zera bo nie ma mowy o przenoszeniu klamotów na świeżą posadzkę.


DSC_5160.jpg Twierdzą, że nanieśli na butach.


***


W Najlepszej Gminie w Polsce (po roku od otrzymania tytułu manager projektu wciąż twierdzi, że "Rzeczpospolita" raczyła zwariować...) nastała zima i wilgoć, która w owym "prestiżowym rejonie" oznacza tylko kłopoty.


DSC_5158.jpg


30 ton płukanego piasku na wylewki utonęło na placu budowy razem z ciężarówką. Grunt pochłonął też dwie palety cementu jedynki, że o "starym Starze" nie wspomnim. Pod ziemię zapadły się blaty od rusztowania, które wcześniej przeznaczone do budowy kompostownika należało użyć do lewarowania dóbr ruchomych. Nie zna życia ten, kto nie budował... Nie ma pojęcia o organizacji, zarządzaniu, finansach, logistyce,gospodarowaniu czasem, zdzieraniu z siebie błota i kurzu. Taki mężczyzna od razu czuje, że natura słusznie wyposażyła go TAK, a nie inaczej. Co więcej, w CV spokojnie można wpisać, że uprawia się sporty ekstremalne.


imgimofvz.jpg

 
 
 POPRZEDNIA
[1]   [2]   [3]   STRONA 4   [5]   [6]   [7]   ...   [13]
NASTĘPNA 
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis mattis.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez mattis.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ