Zobacz nasz kanał na YouTube
ba.jpg
autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2010-07-19   blog czytało: 357462   wpisów: 61   komentarzy: 123
 
budynek: 
wolnostojący, piętrowy bez piwnicy
technologia 
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy: 
aglomeracja łódzka
opis: 
odbicie lustrzane
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
220
Liczba postów:
2004
Liczba komentarzy:
3066
Aktualnie zalogowanych:
0
 

ARCHIWUM

2011 maj

STRONA 1   [2]   
NASTĘPNA 
tytuł: Znaj proporcjum mocium panie
29.05.2011, 23:05
 

Pszę Państwa. Podniesienie Bażanta o dwa pustaki plus wieniec skutkuje... I to podwójnie: raz dla kieszeni (minus), dwa dla architektury (minus). Jedyny plus, to uczynienie użytecznymi pomieszczeń na poddaszu. Zajmijmy się jednak minusami. Nie dość, że trzeba wysupłać gotówkę na jakieś 160 sztuk Porothermu więcej (to akurat  mniej boli), to na dodatek powierzchnia dachu zwiększa się do ok. 207m2, a to już boli bardziej, szczególnie, jeśli manager projektu planuje karpiówkę. Ta natomiast - nie wiedzieć czemu - postrzegana jest przez dekarzy i cieśli, jako zbytek i luksus, za który "trza panie płacić". Otóż drodzy panowie: karpiówka, to nie luksus, a coś, od czego historia dachówki się zaczęła, to elementarz leniwego dekarza, który w chwilę woli położyć ceramikę zakładkową, zainkasować i iść do domu. 


Właściciel ściany kolankowej na poddaszu zmuszony jest wysupłać stosunkowo dużo pieniędzy, by zaspokoić apetyt Bażanta na więźbę, pokrycie i dodatkowe pustaki. W przypadku rzeczonego egzemplarza koszt pokrycia (więźba+dachówka+robocizna) będzie mniej więcej równy kosztowi budowy do stanu surowego otwartego (bez dachu, oczywiście). 


DSC00020.jpg


Kolejny minus, to ingerencja w architekturę. Z wysokością ściany kolankowej trzeba uważać i nie przesadzić, by nie zburzyć zacnej harmonii i proporcji Bażanta. Wszystko zależy od tego, gdzie jest on usytuowany: na pustym polu, w ogrodzie, w dołku, na górce... Zwiększenie powierzchni dachu skutkuje dłuższymi okapami, wysuniętymi na ok 124cm od ściany budynku i podwyższeniem strychu (lub jak kto woli ślepego pułapu) z metra osiemdziesięciu do ponad 2 metrów (!) i tym samym stworzenia tam sali balowej. Proporcjum należy znać - ja twierdzę, że dwa pustaki+wieniec to kompromis między estetyka a użytecznością. Są jednak tacy, którzy mają większą fantazję:


Rossendale__Lancashire_750000.jpg


Keith Floyd, brytyjski kucharz rzucił kiedyś, że "dom jest miejscem, w którym na piecu spokojnie gotuje się zupa, napełniając kuchnię wspaniałym zapachem... i napełniając twoje serce, a potem żołądek, radością...". Kto skorzysta z TEJ oferty pewnego londyńskiego biura nieruchomości, prócz pomidorowej na tarasie przy zakrystii, będzie miał jeszcze zimne nóżki w trawie...


KOMENTARZE
witkacjus
31.05.2011, 15:37
Tytuł:  Kolankowa

Owa nieużyteczność naszego zacnego Bażanta bez podniesionej ściany kolankowej jest jakowymś mitem. Jako szczęśliwemu użytkownikowi Bażanta z murłatą dziarsko leżącą na stropie niczego mi nie brakuje.
Chyba że dzielny budowniczy ma duże zapotrzebowanie na upchnięcie pod dachem gromadki wielu żywicieli przyszłych emerytów.
31.05.2011, 16:05
Tytuł:  Praktyka pokaże, co lepsze

Przyszłych żywicieli upchnę - każdego do swojego dziecięcego pokoiku i zamknę, żeby się im śmieci na korytarz nie wysypywały. Więc niech chociaż mają trochę więcej powietrza... ;-) A tak na serio, to podejmując decyzję o ściance kolankowej opierałem się na zdaniu architekta, wykonawcy i kierownika budowy. Wszyscy, jak jeden mąż stwierdzili, że lepiej podnieść. Co więcej, wykonawca zanim zaczął wylewać drugi wieniec, kolejny raz spytał: -Dwie warstwy, czy więcej? Nie dałem się skusić na trzecią...
witkacjus
31.05.2011, 21:59
Tytuł:  daszek

W całej historii podnoszenia ściany kolankowej jedynie sprawa tego daszka nad drzwiami wejściowymi mnie ciekawi. Tzn. w klasycznym Bażancie (że się tak wyrażę - he, he) fajnie to się komponuje. Ciekawym zobaczyć efekt domu z podniesioną ścianą już w pełnym otynkowaniu. Sam oczywiście przez chwilę zastanawiałem się nad podnoszeniem ściany, ale obecnie jestem zadowolony z zaoszczędzonych pieniędzy. Pokoiki na górze dla dziatwy są takie przytulne - nie za małe, nie za duże. Po prostu w sam raz. Jak i sam dom zresztą, który - nie chcąc zmieniać warunków zabudowy i jednocześnie warunków kredytu - był JEDYNYM spośród tysięcy, który mogliśmy budować. A najlepsze, że teraz okazało się, iż pomieszkują w pobliskich zaroślach bażanty i każdego dnia słyszę krzyki i takie charakterystyczne i groźne otrzepywania się bażanciego koguta...
31.05.2011, 22:25
Tytuł:  dylematy i dobre rady

Podnosić - nie podnosić przerabiałam na etapie fundamentów, jako że dom w bliskości rzeki stawiać zaczęłam (Soła, Sołeczka, maleńka rzeczka, wije się wśród gór jako wstążeczka). Nic to, że w powodziowym apogeum rzeka płynęła dokładnie tam, gdzie powinna (górskie rzeczki mają to do siebie, że nawet nabierając gabarytów Nilu, rwą przed siebie - w dół), nic to, że jest wał, nic to, że prawdopodobieństwo wystąpienia tsunami jest mniejsze, niż trafienia szóstki w Lotto. Grunt, że dziesiątki życzliwych doradców - wujków dobrych rad, pozwalało sobie na włażenie na MÓJ grunt i dyrygowanie ekipą, co, jak i gdzie. Podjęłam decyzję o podniesieniu fundamentu o 1 kostkę (bynajmniej, nie dla świętego spokoju rzeszy doradców) co spowodowało, iż za pospółę musiałam wyłożyć 3x więcej kasy. Cóż inwestorko - płać i płacz. Ale za to sąsiad, który twierdził, że ze trzy kostki trza podnieść, uzał (po podniesieniu o 1) - no! teraz to mocie dobre! Złudzenie optyczne czy projekcja astralna - nie wnikam.
Szukałam domu z pełnym piętrem, więc niczego więcej podnosić nie było potrzeby a co za tym idzie, żywicieli emerytów organizować nie muszę :P
31.05.2011, 23:15
Tytuł:  @Witkacjus

Toś mnie zaskoczył tym daszkiem..., wszak każdy ptaszek ma swój daszek. Bażant też... Na dniach obgadam sprawę z moim cieślą i strzelim taki daszek, że szanownemu audytorium oko zbieleje.
31.05.2011, 23:27
Tytuł:  @anka32

Mając takie widoki z okna, jak Ty, mógłbym mieszkać nawet w psiej budzie. Kichałbym wtedy na jakieś ścianki kolankowe. A swoją drogą, masz może wolne miejsce w psiej budzie? ;-)
01.06.2011, 08:26
Tytuł:  lokum

A może być blaszak? Porządny, garażowej roboty, nie jakiś tam hipermarketowy? Wbijaj na urlopik:P
tytuł: Po naszym zbrojeniu choćby i potop
22.05.2011, 10:31
 

Strop leży, a tymczasem z nieba leje się upał. Beton wygrzewa się przy temperaturze ponad 25 st. C i tylko patrzeć, jak pojawią się spękania. Jedyny ratunek w rękach własnych i zaprzyjaźnionych oraz w konewkach, bo pompa nie radzi sobie z dostarczeniem wody nad kondygnację. Ostatnie wspomożenie również w pierwszych burzach, które słychać wszędzie dookoła, ale nie nad Bażantem. Nie będzie natomiast trzeciej pompy. Pierwsza - tęgi hydrofor - "została eksplodowana". Manager projektu przegarnął grzywkę i powiedział koniec - kolejnej pompy nie będzie i tym samym skazał się na noszenie wody!


DSC00011.jpgNa strop "wyszło" 14m sześc. betonu B20. Wykonawca układając elementy zbrojenia znalazł błędy w konstrukcji zbrojeń, m.in. pręty, które po prostu zostały włożone w beton, bez wiązań (podest nad schodami). Wykonawca podwiązał to i tamto, założył fajki, a potem zdruzgotał managera budowlaną terminologią w zakresie wspomnianych zbrojeń. Proponuję więc, by każdy we własnym zakresie przejrzał te wszystkie "szesnastki" i "dwunastki" przed wlaniem kolejnych tysięcy złotych w swój dziki drób, bo ja zasłyszanej teorii nie powtórzę. Mam jednak wrażenie, że Schlezwig-Holstein ze swoim uzbrojeniem, czy bunkier atomowy pod Ho Szi-Min, to nic w porównaniu z moim Bażantem.




sztrupp.jpg


W tym miejscu zbrojarz miał duże wątpliwości. Podest korytarza na poddaszu.


 



 


Pozwolę sobie nawiązać do postu (nie: posta, jak chcieliby niekótrzy) z bodaj ubiegłego tygodnia. Wspomniałem o podobieństwie niektórych budynków do niekoniecznie 'pięknych', ale 'znanych'. Pułkownika Kadaffiego mam we własnym sąsiedztwie, natomiast w sąsiedztwie Daily Mail mamy Wendolene Ramsbottom (Wallace and Gromit).


1c.jpg Stoi sobie takie różowe cudo na Wyspach Brytolskich (Combeinteignhead, Devon) i... cieszy gawiedź, a mieszkająca w nim kobieta twierdzi, że już dziesięć lat to-to ogląda i nie zoczyła podobieństwa.


2c.jpg


A to już zamieszkały przez pewnego emeryta dom w Port Tenant, Swansea. Mieszkaniec tego domu też był zaskoczony wtrętem ze strony Daily Mail na temat swojej rezydencji.


A co widać w naszym Bażancie? Do tego tematu wrócę na sam koniec, kiedy gmach się lekko spatynuje i nabierze... charakteru.


 
 
tytuł: Czerwoną lubię tylko dachówkę
19.05.2011, 22:45
 

Będzie dach! Dwieście metrów z hakiem NATURALNIE czerwonej, ceramicznej karpiówki, kładzionej w koronkę. Dlaczego? A otóż dlatego:


nisz_dekle_1.jpg


To jest Nisz (Serbia) widziany z Cessny. O takiej spójności kolorystycznej po horyzont w Polsce można tylko pomarzyć... Kupy trzyma się chyba tylko starówka warszawska, kaliska, zamojska, trochę Poznań..., ale chociażby krakowska już nie. Generalnie, patrząc z góry na Ojczyznę Miłą mamy pstrokaciznę i gamę kolorów taką, ze RAL by się nie powstydził. Dachówka naturalna to klasyk, a Bażant szczytem architektonicznej awangardy przecież nie jest - stąd wybór.



Po drugie w ocenie speców od nieruchomości, na to, co dziś jest modne w dachach, za dziesięć lat patrzeć będziemy tak, jak dziś patrzymy na domy z lat 70/80-tych. O ile w najbliższych kilku latach, na fali mody, podniesiemy wartość rynkową budynku, o tyle później moda da nam tęgo po kieszeni.

Poza tym Bażant stoi między ścieżką podejścia a ścieżką wznoszenia, nie będę więc pasażerom linii lotniczych psuć widoku, a w trosce o kieszeń zrezygnuję z bycia na fali. Do sprawy podchodzę więc kapitalistycznie i kontrrewolucyjnie.

Ale skoro już o kontrrewolucji, to... Czy ci czerwoni to mają jakiś "wystrzałowy" vel "rakietnyj" kompleks?


cat_blue.jpg


Z lewej Catedra Metropolitana w Brasilii (1970) projektu byłego szefa Komunistycznej Partii Brazylii, Oscara Niemeyera, z prawej Teatr Dramatyczny w Grodnie (1970) zaprojektowany w Moskiewskim Ośrodku Naukowo-Badawczym w zakresie Architektury Teatralnej przy Ministerstwie Kultury ZSRR. O ile ten pierwszy projekt w lokowanej w latach 50-tych na surowym korzeniu Brasilii jeszcze się broni, o tyle nabrzmiała ropna zgorzel u stóp wzgórza zamkowego w mieście starszym od kucia mieczy daje do myślenia. Architektura to rzeczywiście prawdziwe pole zmagań ducha - tylko nie wszyscy wychodzą z tej potyczki zwycięsko.


KOMENTARZE
27.04.2012, 15:20
Tytuł:  dachówka

Matt czy Ty porównywałeś ceny karpiowki z innymi dachówkami, mnie też się podoba bardzo ten rodzaj, ale chyba wyjdzie on o wiele drożej niż inne wzory dachówki ceramicznej.
28.04.2012, 08:46
Tytuł:  Barbaro Droga,

Ależ oczywiście, że wyjdzie drożej. Więcej zapłacisz za wykonanie i więźbę. Bażant z dachówką esówką, holenderką, czy innym \"tłustym\" przekrojem wyglądać będzie jednak jakby założył barokową perukę brytyjskiego sędziego, dlatego nasza decyzja, by przyczesać go na gładko.
30.04.2012, 09:45
Tytuł:  Zaczesanie:-)

"...Bażant z dachówką esówką, holenderką, czy innym \"tłustym\" przekrojem wyglądać będzie jednak jakby założył barokową perukę brytyjskiego sędziego, dlatego nasza decyzja, by przyczesać go na gładko..."
Mistrzowska metafora ;-) Pozdrawiamy gorąco.
tytuł: Krótka ballada o głupcach
17.05.2011, 16:38
 


Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące


W dość niewybredny sposób podtarł się zającem.


Zając się potem żonie chwalił po obiedzie:


- Wiesz stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem!


[Andrzej Waligórski]



Po rocznej przerwie nawiązałem współpracę z gazownią mazowiecką...



- Dzień dobry, w ubiegłym roku podpisaliśmy umowę na przyłącze.... W maju państwo...

- Mamy 12 miesięcy. Umowę podpisaliśmy w sierpniu. Szafkę pan ustawił?

- Nie, ale jak tylko...

- Musi pan postawić szafkę, wybudowac przyłącze wewnętrzne, zrobić inwentaryzację geodezyjną...

- Inwentaryzację zrobię na sam koniec budowy wszystkiego - nie będę co chwila ściągał geodety - to kosztuje!

- Musi pan zamontować kocioł, zrobić ekspertyzę kominiarską...

- Jak mam ustawić i wyregulować kocioł bez gazu? Instalator dwa razy ma jeździć?

- ...

- A kominiarz, jak ma sprawdzić kanały wentylacyjne, skoro są one jeszcze w budowie i skąd mam wziąć spaliny, skoro nie mam kotła, bo nie mam gazu?

- ...

- Więc co mi pan radzi?

- Zawsze możemy odstąpić od umowy.



KURTYNA!
KOMENTARZE
18.05.2011, 20:31
Tytuł:  O masakra!

Mówiąc jezykiem moich braci nastoletnich, mających razem wiecej lat ode mnie, masakra. Moja rozmowa z energetyką, z którą umowe na przyłącze zawarłam początkiem października, z terminem wykonania również rocznym - dzień dobry, tu ja, kiedy kopiemy? - a na jakim etapie jest pani? - no dach robią - oooo! no to w poniedziałek wchodzimy, nie nie, to Wielki Tydzień, po świetach, OK? - OK. Jak rzekli, tak zrobili. Cud mniemany czy odrobina empatii i checi do roboty?
Pozdrawiam!
19.05.2011, 06:49
Tytuł:  Praca uszlachetnia

O ile na etapie projektowania przyłącza (czyli współpracy z osobami pracującymi) kontakty z gazownią układały się znakomicie, o tyle, kiedy przyszło mi zmierzyć się z urzędnikami (czyli osobami pracującymi inaczej) stanął przede mną mur arogancji i takiej pewności siebie, że ho, ho! Ale, jak nie oni mnie, to ja ich.... ;-)
tytuł: Polowanie na Bażanta
17.05.2011, 00:15
 
Nie mam pojęcia jak opłacani są kierowcy w firmach handlujących materiałami budowlanymi - różnice w stawkach widać jednak po sposobie manewrowania HDSem. O ile jedni przyjeżdżają w czystym odzieniu, niemal niewidoczna smugą kurzu na butach i komenderują, by daleko się odsunąć, o tyle tym drugim trzeba pomóc zdjąć burtę, ustawić paletę, a potem nadzorować zmagania z fizyką, bo dla nich grawitacja jest tym, z czym trzeba walczyć. Podczas "walk" Bażant dorobił się więc dwóch otworów w izolacji ścian fundamentowych, za co operatorowi z firmy produkującej terivę należy się odznaka Polskiego Związku Łowieckiego. Manager projektu może mu co najwyżej zdefasonować facyjatę...

Przejdźmy jednak do aktualności. Trwają poszukiwania firmy ciesielsko-dekarskiej. Jest ich dostatek, ale fason z jakim rzucają ceny swoich usług powoduje zaburzenia wzroku i słuchu jednocześnie. Ceny robocizny potafią trzy razy przewyższać te z kosztorysu i z rynku. warto jednak szukać - im dalej od arogantów, tym taniej. Apeluję jednak: Panowie, jeśli macie za dużo roboty i nie możecie wziąć kolejnej - powiedzcie! Rzucanie ceny zaporowej i czekanie na frajera, który być może łyknie haczyk mija się z celem. Nie ugrzęźliśmy w kleju do tapet - czujność mamy jak Pawka Morozow.

A tymczasem nad Bażantem zawisły ciężkie chmury, a w górę strzeliły lasy deszczowe...



rainforest1.jpgStrop nad salonem

rainforest2.jpgLas deszczowy w części kuchennej po przejściu halnego.


 



kohorta.jpgKohorta zadeklowanych garów




Wcześniej jednak wykonawca poinformował, że "gary trzeba zadeklować"! 


...a ferszlus trzeba roztrajbować, bo śtender nieudychtowany - pomyślałem i zgodziłem się na ustawienie całej kohorty garów, wszak lekarz pogrzebie swoje błędy, a majster po schrzanionej robocie każe mi jedynie przysłonić fuszerę winoroślą. Ostatecznie na etap "stropowy" zużyto dwa i pół metra desek, bo cenie scinającej z nóg i jak nic ze dwieście rachitycznych sosenek, co według wykonawcy wynika z nieekonomicznie zaprojektowanego stropu nad garażem (za dużo żeber). Ponoć gdyby zrobić go inaczej, niż przewiduje projekt, zagajnik mógłby być rzadszy. W tej sytuacji wypatruję tylko otwartego zebrania prawdziwków, by spełnić marzenie grzybiarza.



Analizuję też fasadę Bażanta i doszukuje się podobieństw... Ani to Aleksander Łukaszenko, ani Fidel Castro... A niektórzy maja tak inspirująco:



matt.jpg


 
 
STRONA 1   [2]   
NASTĘPNA 
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis mattis.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez mattis.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ