Zobacz nasz kanał na YouTube
ba.jpg
autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2010-07-19   blog czytało: 357446   wpisów: 61   komentarzy: 123
 
budynek: 
wolnostojący, piętrowy bez piwnicy
technologia 
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy: 
aglomeracja łódzka
opis: 
odbicie lustrzane
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
220
Liczba postów:
2004
Liczba komentarzy:
3066
Aktualnie zalogowanych:
0
 

ARCHIWUM

2012 luty

tytuł: Bardzo długoterminowa inwestycja
26.02.2012, 21:04
 

Budowa domu przynosi straty! I nie chodzi o spustoszenie w kiesie, jakie powodują wieczne zakupy, ale analiza sytuacji na rynku nieruchomości. Przeanalizowawszy ceny manager projektu doszedł do wniosku, że budując dom dramatycznie zaniżył wartość swojej działki budowlanej. Korzystniej byłoby teraz sprzedać grunt bez domu, niż dom na gruncie.


O ile chcąc kupić w okolicach nowy przyzwoity dom, jeszcze rok temu bez miliona w kieszeni nie należało się pojawiać, o tyle teraz i dom z basenem można wyszperać poniżej tej kwoty. No cóż...? „Desperackie czasy wymagają desperackich kroków” – stwierdził przed kilkoma miesiącami Daily Mail podziwiając Toma Masona, który od sześciu miesięcy drepce po ulicach i szuka kupca lub najemcy na swoje wiktoriańskie mieszkanie.


article_0_0E0BCF2500000578_194_634x445.jpg


article_0_0E0C36F300000578_803_634x496.jpg


Czy tak w przyszłości będzie wyglądał manager projektu!? E tam! Czegóż to Polak nie przetrzyma? Od dwóch tygodni „przetrzymuje” speców od gips-kartonu i ceramiki... Fachowości, uprzejmości, kultury odmówić im nie można, „panienkami” co drugie słowo nie rzucają, ale czy u licha muszą robić taki bałagan?! Manager projektu woli więc nie bywać i nie podglądać ich pracy... Dla spokojności. Czasami jednak trzeba:


pano_zimm.jpg


Z uwagi na pytania dotyczące „wiecznego tematu” ścianek kolankowych zobrazujmy sytuację. Małe sypialnie (w projekcie, lewa1/3, prawa 1/2). Ściana kolankowa realnie ma 93cm.


kolano.jpg


Żeby zobaczyć, jak wyglądałoby pomieszczenie bez podniesienia wystarczy przeciągnąć linię (pomieszczenie 1/3).



zimm_kom.jpg


Sypialnia 1/2


I tu znów pojawia się pytanie: co z „zewnętrzem” Bażanta i proporcjami. Otóż nic! Swoje zdanie manager projektu wyraził już w dyskusji z ‘basia-b’ i we wcześniejszych wpisach. Dawno temu wyłuszczył też opinię na temat "gwałtu na dziele architekta".


KOMENTARZE
27.02.2012, 14:22
Tytuł:  kolankowa

Mat, dzięki za fotkę z linią na wzór bez podniesienia kolankowej...
bardzo przydatna,
Kurcze skoro pokój to o tyle byłby mniejszy, to już sobie wyobrażam jaka mała byłaby łazienka! czyli moje domowe SPA
19.03.2012, 07:50
Tytuł:  wysokość ścianki

pewnie gdzieś już padla ta informacja, bo nawet coś mi świta w głowie ale poproszę jeszcze raz.
Mat powiedz ile cm ma wysokość ścianka "kolankowa od wewnatrz", nie wiem jak ją nazwać dokładnie, chodzi mi o tą ściankę do skosu.
wczoraj byliśmy pod wrocławiem obejrzeć realizację bażancika, i tam wysokość była 65 cm, ale koleś mówił że u niego kolankowa jest podniesiona o ok. 1 pustak + wieniec (on budował inną technologią - składał dom z gotowych fabrycznie robionych ścian)
ciekawa jestem ile cm, ma ścianka 2 pustaki + wieniec. coś mi świta że koło 90cm ale nie wiem dokładnie.
w każdym bądź razie pokoiki dla dzieci ok. ale sypialnia i łazienka to bez podniesienia ścianki faktycznie straszna lipa by była.
19.03.2012, 11:42
Tytuł:  już znalazłam odpowiedź

wybacz juz znalazłam info na powyższe : 93 cm.
ale mam jeszcze inne pytanie, tak mi teraz przyszło jeszcze na myśl taka koncepcja, że może by tak z przodu zrobić werandę przez calą szerokość domu. dawniej w wiejskich domkach na planie prostokąta takie robiono.
i tu mam pytanie, wydłuzając dach tak jak Ty to zrobiłeś, ile cm od ściany domu jest zadaszone?
nie kombinując nic inne z dachem zmieściłaby Ci się jeszcze tam weranda?
19.03.2012, 12:09
Tytuł:  bażancik pod Wrocławiem

Basiu, mogłabyś podać jakieś bliższe namiary na tego podwrocławskiego Bażanta?

Będę zobowiązany.

pozdrawiam
tytuł: Brzydko? Może raczej: nie zawsze ładnie.
24.02.2012, 22:18
 

belnew.jpg




Wrzask w przestrzeni.

Dlaczego w Polsce jest tak brzydko?

Piotr Sarzyński

Biblioteka Polityki


sar_peti.jpg




Nic, tylko włożyć włosienicę, kupić pejcz na własne plecy i okładać się ile wlezie. Najgorsze, co mogło nam sie zdarzyć, to być Polakami. Toż wstyd, że pani Krysia nie rozróżnia Châteauneuf du Pape od Gérarda Depardieu, a pan Kazik nie zna proporcji robusty do arabiki w Hausbrandt Superbar. Jesteśmy tępi, mieszkamy brzydko i sami jesteśmy sobie winni.


Złe dni musiał mieć Piotr Sarzyński, żeby wypluć 176 stron gorzkiego jadu. I nawet jeśli mój ogląd na sprawy architektury i estetyki jest tożsamy z oglądem Sarzyńskiego, sam wolałbym go przedstawić w nieco szerszym kontekście. Książką jestem zawiedziony, bo ile można bajdurzyć.
Sarzyński zdaje się rozważać czy zima jest ostrzejsza w styczniu czy w Suwałkach? Och, jak zgrzeszyliśmy budując przed laty domy-kostki... Jak grzeszymy dziś budując domki z lukarnami, kolumienkami... W czym w takim razie mamy mieszkać? Tego Sarzyński nie podpowiada, ale chyba chodzi mu o współczesną kubistyczną awangardę, która za trzydzieści lat będzie tak samo karcona przez kolejne pokolenie dziennikarskich estetów.
Palę się ze sromoty, jako ten, który dołożył się do degradacji polskiego krajobrazu i ze swoim mało wyrobionym gustem poszedł po najniższej linii oporu kupujac dom z katalogu (to wynika z książki Sarzyńskiego). Na słowo "katalog" Sarzyńskiemu stają włosy na plecach. Krytykuje samodzielne budowanie, sugeruje kupowanie u dewelopera, choć za chwilę jeździ po deweloperce jak po łysej kobyle. Wnioskuję więc, że autor nigdy nie poczuł zapachu zaprawy na kielni, więc nie ma pojęcia, w jakich ramach prawnych funkcjonujemy, i że najczęściej zakup projektu indywidualnego kończy się zaprojektowaniem tego samego, co w katalogu. Inwestora (indywidualnego czy deweloperskiego) za kark trzyma "miejscowy plan". Pojawiwszy się w starostwie z wyszukanym ultranowoczesnym dziełem można oczekiwać, że wyjdzie się z obolałą rzycią. Fakt - rzyć nie szklanka, a przecież żeby było "dwuspadowo" można zamówić coś na obraz i podobieństwo "Arki Koniecznego". W tym wypadku trzeba jednak być w stanie uwierzyć, że owo dzieło istotnie jest dobre! Ja tego nie potrafię, dlatego z krytyką, ale i delikatną wyrozumiałością podchodzę do wątpliwego gustu narodu, którego resztki elit na kilka pokoleń zrównano z poziomem gruntu, a awansowane masy odcięto od świata i inspiracji na 50 lat. Piotr Sarzyński tego nie rozumie, albo po prostu za rzadko opuszcza Warszawę, a świat ogląda wyłącznie z tarasu hotelu pod palmami.
Nie znoszę ogródków działkowych w środku miast, kontestuję architekturę sakralną, drażnią mnie reklamy, irytuje mieszczański styl, wkurzają pseudorezydencje i quasidwory, ale gdzież tego nie ma?
Co więcej, to co w Polsce często wydaje się świetną architekturą, gdzie indziej pakowane jest do worka z napisem 'złe' i na odwrót. Przykłady? Tutaj: http://badbritisharchitecture.blogspot.com/

A tak na serio: jesli mają Państwo trochę czasu do zmarnowania, to niech kupią sobie tę książkę. Można się usmiechnąć, ale ja i tak jestem zawiedziony.

KOMENTARZE
sarzyński
01.03.2012, 19:14
Tytuł:  Marszałkowska buława w plecaku.

Gratuluję szarży. Ale po co targać za uszy jakiegoś Sarzyńskiego? Proponuję napisać samemu książkę na ten temat. Tę lepszą i mądrzejszą i bardziej przenikliwą.
01.03.2012, 23:02
Tytuł:  ***

Szanowny Panie,

Wrodzony dystans do własnej wiedzy i "otrzaskania" w temacie nie pozwala mi dobyć tej buławy, i mimo że zawodowo łączy nas bardzo dużo, ja jednak nie pokuszę się napisać książki. Doceniając Pańską wiedzę i trafny pogląd na szeroko pojętą estetykę pozwalam sobie jednak na komentarz, wszak pisząc coś świadomie wystawiamy się na publiczną ocenę.
Książki nie kupiłem przypadkowo. Jechałem po nią specjalnie za pięć dwudziesta do czynnego jeszcze kiosku, żeby czasem ktoś nie sprzątnął mi jej rano sprzed nosa. Z równą "zachłannością" doczytałem do połowy - potem moja determinacja lekko oklapła. A kiedy kilka dni później przeczytałem tekst Krzysztofa Vargi ("Brzydkie, bo polskie, czyli usłyszcie mój wrzask!") poczułem się jak estetyczny impotent i zacząłem wątpić w to, co zobaczyłem na świecie w swoim dotychczasowym życiu.
Jako najzwyklejszy odbiorca liczyłem, że w książce znajdę wzorzec, a nie wyłącznie komentarz i być może stąd moje zawiedzenie. Sam świetnie czuję się w loży szyderców, ale przypuszczałem, że Pańska wyborna kpina i swada będą tylko elementem podkreślającym wystawiane przez Pana recepty. Tych jednak zabrakło... i tym samym wciąż nie wiem, czy ta włoska kuchnia, to w końcu wstyd i obciach, czy też powód do satysfakcji, że od czasu przyswojenia włoszczyzny jeszcze trochę się rozwinęliśmy?
Pozostaję z szacunkiem, MS
tytuł: Jak nie urok..., to światło w tunelu
18.02.2012, 17:04
 

Prądu wciąż nie ma, gazu nie ma, nic nie ma...Teoria Krzysztofa Kononowicza, żeby "nic nie było" ucieleśniła się nie w Białymstoku, ale w Polsce centralnej. Przy minus 20-tu nie można podłączyć kabla zasilającego budynek - nie można też napełnić przyłącza gazowego. Przy zerze też nic nie można zrobić, bo wtedy pada śnieg i jednym telefonem zakład energetyczny kolejny raz odkłada sprawę "podpięcia" Bażanta. Wniosek: rano rosa, w południe gorąco, wieczorem komary kąsają.


wylniok_strych.jpgStrych. Bogactwo form i
rury DGP wystające przy kominie. Tu będą wpięte do dmuchawy.


wylniok2.jpg


Pokój dziecięcy.
Konstrukcja sufitu. Po prawej wyjście nawiewu DGP do anemostatu nawiewnego, po
środku szubienica dla inwestora.


hotwyp.jpg


Pomimo położenia izolacji,
wyraźnie widać, którędy ucieka ciepło: komin i „pryszczyki”.


wylniok1.jpg


Konstruktywizm
(za)stosowany


Kominek wypruwa tymczasem
z siebie deflektor by dobić temperaturę do znośnych trzech stopni powyżej zera. Za wstawiennictwem Matki Bożej Śnieżnej i św. Bernarda z Aosty od Narciarzy miłośnicy Warszawy stawili jednak czoła szronowi na membranie wysokoparoprzepuszczalnej i oczyściwszy ją z lodówkowego nalotu upchali między krokwiami izolacje. Światełko w tunelu więc widać... Na razie przez okopcony komin.956.jpg


O ile prostsze życie mają
mieszkańcy południa. Przykład: budownictwo maltańskie, nieco inne niż
śródziemnomorskie-kontynentalne. Mimo że każdy światły Maltańczyk narzeka na zalewający Maltę beton, większość domów i tak stawiana jest z lokalnego materiału.


mt2.jpg


Kupuje sobie Maltańczyk na miejscu wycinane wapienne kostki fachowo zwane „globigerina limestone” i skleja to odpowiednim lepiszczem jeden na drugim. I już! Żadnych izolacji, co więcej, czasami nawet żadnych wentylacji (!), bo przecież można okno otworzyć. W okresie zimowym skutkuje to wilgocią w szafach, ale cóż to wyspiarzowi! Takowe konstrukcje stoją już po 5 tys. lat, nie ma więc uzasadnienia by zmieniać technologię.


mt3.jpg


mt1.jpg


Pogoda utarła jednak nosa ważniakom z południa, bowiem w ramach ocieplenia klimatu w tym roku temperatura
na środku Morza Śródziemnomorskiego spadła do zera, co wywołało ciężki szok wśród autochtonów. Co więcej powiało śniegiem i gradem.


Pamiętacie za co Al Gore
dostał Nobla?


KOMENTARZE
20.02.2012, 08:10
Tytuł:  podwieszany sufit?

Mattis, czy ja dobrze widzę? czy Ty robisz podwieszane syfity w pokojach na górze?
20.02.2012, 19:36
Tytuł:  *

Zgadza się. Wieszamy sufity aż po kalenicę.
tytuł: A tymczasem 14-go...
13.02.2012, 22:29
 
wale_tynki.jpg
 
 
tytuł: Warszawa, Warszawy, Warszawie, Warszawę...
07.02.2012, 14:25
 

tempe.jpg


Odkąd od środka Bażant zamienił się w filię chłodni miejskich, a garaż w magazyn głębokiego zamrażania czas stanął. Ruszyły natomiast castingi na wykonawców wnętrz.


"To w Warszawie..., i to też w Warszawie..., i jeszcze tutaj, też Warszawa..." I choć na zdjęciach w tle jak okiem sięgnął stały zasieki z łopianów gdzieś pod Otrębusami, zachwycony sobą wykonawca podwieszanych sufitów w te oto słowa kreował przed managerem projektu świetlaną wizję "uluksusowionych" gips-kartonem wnętrz. ...wszak zęby zjadł na pracy w Warszawie i wszystko udokumentował na fotografiach. - Bo wie pan... w Warszawie się nie targują, a w Łodzi to nawet adwokat się targował, jak mu kancelarię robiłem.


Jak są frajerami - pomyślał manager projektu - to się nie targują, a że Łódź to od zawsze duży i mały gescheft, więc jak tu się panie nie targować?


garkla.jpg



Wilgoć ze ścian się uzewnętrzniła. Zmieść i będzie sucho?



Zachwycony wizją po warszawsku montowanych płyt GK manager projektu nie jęknął nawet, tylko przyjął wykonawcę z otwartymi ramionami, bowiem w Warszawie on wieszał sufity! Jak tu podważać jego fachowość, mimo że w konkursie ofert gonili go giganci pracy: człowiecy z żelaza i marmuru, którzy nie dość, że za połowę stawki ogaciliby strych i podwiesili co trzeba, to na dodatek pracowaliby bez wytchnienia mieszkając w mrożonym Bażancie!!! Nic im dziesięć stopni w minusie (w środku), brak gazu i prąd po jednym kablu przez otwarte drzwi...



Zaniepokojony  perspektywą wizyty prokuratora do oględzin zesztywniałych zwłok, manager projektu nie skusił się jednak na proponowane stawki i z radością wygląda "warszawskiego" speca od wykończeń. Już od najbliższego poniedziałku, bo chyba czas na zapłacenie składki ZUS się zbliża i zacny wykonawca nie może plusa na termometrze czekać.

Tymczasem mróz robi swoje również po zewnętrznych ścianach... I na dodatek z fantazyją:


566.jpg


589.jpg


592.jpg


590.jpg


***



KOMENTARZE
13.02.2012, 22:22
Tytuł:  pytania

Jako zaczynająca budowę bażanta, czytam z wielkim zainteresowaniem Pana blog i mam pytania.
Chce budować z porothermu, czytałam, że kupiłeś 18 palet, czy w palecie jest 60 sztuk? Wystarczyło?
Podniosłeś o 2 bloczki ściankę kolankową, czy zmieniłeś kąt nachylenia dachu, czy podniosłeś wysokość budynku?
14.02.2012, 22:05
Tytuł:  *

W tej chwili mogę odpowiedzieć jedynie na drugą część pytania, dotyczącą podniesienia ścianki kolankowej. Dach pozostał w oryginalnym nachyleniu, specjalnie nic nie było zmieniane, żeby nie naruszyć proporcji. Przedłużone zostały natomiast połacie dachu, tak by zrównywały się z linia okien. Okap wyszedł dość szeroki, co sobie chwalimy, bo sucha stopą można przejść do garażu, a po drugie, nie leje się na ściany i okna.
Co zaś się tyczy ilości materiału, to proszę o jeden dzień na odpowiedź - muszę przejrzeć faktury i jeszcze raz podliczyć.
15.02.2012, 11:59
Tytuł:  **

Według faktur Bażant wymaga 1845 szt. Porothermu 25 P+W. Część oczywiście "majstry" potłukli przy obróbce... Ostatecznie ostało się 10 szt. Do tego oczywiście należy dokupić kilka palet zwykłej cegły pełnej: na przekładkę na fundamencie, pod nadproża i do uzupełnienia w kilku miejscach.
15.02.2012, 20:59
Tytuł:  Dziękuję !

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
20.02.2012, 08:26
Tytuł:  *

a czy mógłbyś umieścić 2 zdjęcia domku: z przodu i z tyłu w całośći.
my ciągle zmagamy się z podjęciem decyzji czy podnosić ściankę, w większości realizacji bażanta zmienia to wygląd i domek traci na wyglądzie. U Ciebie to pierwsza realizacja przy której nie widzę faktycznie zbyt dużej zmiany, jednak nie masz na blogu zdjęcia w którym byłoby widać cały domek z przodu i z tyłu w obecnym stanie z oknami i drzwiami. i ciągle nie ufam czy oby napewno zastosowanie Twojego rozwiązania spełni moje oczekiwania. Mattis a czy jak patrzysz na swój dom, to nie robi wrażenia że dach jest większy od całej wysokości domu? doszłam do wniosku że być może idealnym rozwiązaniem, które nie ingeruje w wygląd domu jest zastosowanie formy 1 bloczek + wieniec + wydłużenie dachu do lini okien. ale czy ten jeden bloczek ma sens?
Gdybyś mógł, oczywiście nie musi być na już. załączyć te 2 fotki.
żałuję że nie mieszkam bliżej bo chciałabym bardzo zoabczyć wygląd Twojego Bażanta na żywo.
20.02.2012, 21:10
Tytuł:  ***

Ciężko bedzie z tymi zdjęciami, ponieważ - jak kiedyś pisałem - budynek schowany jest w ogrodzie, w głębi posesji, w lekkim obniżeniu terenu. Nie stoi na pustym polu, czy dziewiczym gruncie, tylko na terenie zagospodarowanym. Elewację południową (ogrodową) całkowicie osłaniają korony drzew, front też jest częściowo przesłonięty... Jedyna możliwość to wejście na słup TPSA i pstryknięcie z góry, ale szlag trafia wtedy proporcje. Przejrzę jednak archiwum i być może coś "wycisnę", co będzie Cię satysfakcjonować. Jeśli nie będzie - to wsiadaj na rower i jedź obejrzeć.
To, czy budynek ma proporcje, czy nie ma zależy nie tylko od czystej estetyki, ale też od regionu, w którym budujesz. Przy tym samym 45-stopniowym dachu inne proporcje będzie miał budynek podlaski, zupełnie inną śląski... Przyjrzyj się więc starym budynkom w swojej okolicy. Macie przecież jeszcze dużo klasycznej architektury! Porównaj.
Według moich speców, którzy decydowali o ściance, nie ma sensu podnosić jej o jeden pustak, ponieważ jest to nieopłacalne. Podniesienie kosztuje (pustaki+zbrojenie+wieniec+robocizna!), a zysk z jednego pustaka plus wieniec jest mały. Podnosząc o 2 pustaki plus wieniec zyskujesz realnie (po izolacjach i podwieszeniu sufitu) 93-centymetrową ściankę.
22.02.2012, 07:54
Tytuł:  fotki

Matt dzięki bardzo za fotki na priva, oglądnełam sobie, co do wygladu zew, to ciągle kombinuję co by zrobić aby dopasować go do moich oczu, m.in. wczoraj wpadłam na pomysł że może by tak podnieść kolankową o te 2 pustaki + wieniec a do tego podnieść okna o 10 cm wyżej i wydłużyć krokwie nie zmieniając konta nachylenia dachu o jakieś 80 cm. (wzieło mi się to z tąd że zamierzałam zmniejszyć okna o 10 cm po to aby parapet był wyżej niż blat mebli kuchennych) Może takie rozwiązanie dałoby mi to co chcę osiągnąć. Ale nie wiem jaka jest wysokość wnętrza Bażanta na parterze (bo nasze projekty u architektów i nie mam gdzie sprawdzić) i nie wiem czy to realne, bo jeżeli wnętrze ma 2,60 wysokości to nie ma da się wyżej usadowić okna.
jak by nie było, jeden Twój tekst przekonał mnie w stu proc. do tego żeby podnieść ściankę: ta "spiżarnia na 2 słoiki"
my co prawda z garderoby rezygnujemy na rzecz większej łazienki ale w niej też mi miejsca ciągle brakowało. więc ten wątek w końcu rozważyliśmy i podnosimy ściankę.
22.02.2012, 09:13
Tytuł:  ***

Ze wszystkimi zmianami trzeba bardzo uważać, żeby Bażant był jeszcze Bażantem - w końcu jest dziełem autorskim i nie należy dokonywać na nim gwałtu. Ale nie tylko dlatego uważałbym ze zmniejszaniem okien. Zmniejszenie (zmiana proporcji otworów) może powodować, że będą wyglądały, jak otwory strzelnicze, albo lufcik, przez który księzniczka będzie mogła swe bląd włosie spuszczać... Ja cały czas podkreślam, że Bażant jest zaprojektowany optymalnie. Zarówno jeśli chodzi o estetykę, jak i finanse. Zastosowane rozwiązania okazują się bardzo przemyślane i nieprzypadkowe (np. w kwestii ilości światła wewnatrz). Nie da się też z domu "ekonomicznego" wycisnąć zamku w Łańcucie, więc nie ma co stawać na głowie.
Pewne zmiany mogą być też niekonstrukcyjne, np. nadmierne wydłużenie krokwi i ich wysunięcie poza ścianę. Jeśli będą za długie, to po prostu wykrzywią się pod ciężka dachówką.
23.02.2012, 08:10
Tytuł:  *

wiem masz racje ze wszystkim, dlatego podjęcie decyzji o podnoszeniu ścianki kolankowej jest dla nas takie trudne, bo poza tym, że owszem chcielibyśmy odrobinę powiększyc powieżchnię łazienki to bardzo ale to bardzo nie chcemy zmian estetycznych na zewnatrz Bażanta. ja pod względem estetyki mam bzika i musi mi się podobać każdy szczegół, bo jak mi coś nie wyjdzie to będę później przez całe życie marudzić, hihi, a tak jak juz kiedyś pisałam podoba mi się jego sielski anielski wygląd bażanta. Przy okazji jak patrzę na różne poprawki innych budujących to Tobie jednemu narazie udało się zachować podobieństwo do oryginału po podniesieniu ścianki. więc próbuję kopiować pomysły od Ciebie. bardzo fajnie majster zrobił Ci też daszek nad wejściem, tak że wygląda uroczo a nie jakiś odstający wyrostek.
szkoda że na forum nie ma kogoś kto nie podnosił ścianki i mógłby pokazać jak wyglada Bażant wybudowany w oryginale.
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis mattis.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez mattis.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ