Zobacz nasz kanał na YouTube
ba.jpg
autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2010-07-19   blog czytało: 357463   wpisów: 61   komentarzy: 123
 
budynek: 
wolnostojący, piętrowy bez piwnicy
technologia 
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy: 
aglomeracja łódzka
opis: 
odbicie lustrzane
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
220
Liczba postów:
2004
Liczba komentarzy:
3066
Aktualnie zalogowanych:
0
 

ARCHIWUM

2012 styczeń

tytuł: 140 w trzy. 1 w dwa
24.01.2012, 22:31
 


"Umiera świat na brak miłości"..., "Co z nami będzie, kiedy znajdziemy się na zakręcie"... Matko Święta! Normalny człowiek wyłącza radio i grafomańskie teksty nie zaprzątają mu już głowy. Tymczasem właściciel Bażanta otwiera drzwi nowego domu i znów dudni mu pod czaszką, że "kupiliśmy prawie wszystko, ale wciąż nie mamy nic"... Nawet prądu, nawet gazu. Niestety. To nie jest tak, jak człowiek myśli: poprowadzi rurki, przeprowadzi próbę ciśnieniową instalacji zewnętrznej i wewnętrznej... Ha! Należy też przeprowadzić próby ciśnieniowe podłączonych urządzeń! I nie przemawia do urzędnika argument, że jeszcze sto razy imć inwestor odłączy kuchenkę od elastycznego węża gazowego, nic to że kocioł gazowy wisi niepodpięty, bo i w jakim celu...? Mróz trzyma, wodą kotła zalać nie można, bo podgrzać jej nie idzie, wszak gaz nie podpięty. A skoro gazu nie ma, to i podgrzać się nie da, a co za tym idzie woda w instalacji zamarznie... I tak w kółko Macieju. Rubryka w druku jest i trzeba ją wypełnić. Fikcja goni więc fikcję.

Manager projektu czeka też, kiedy zadzwonią energetycy i zarzucą go swoimi kolejnymi żądaniami, wszak spływa po nich fakt wykonania instalacji przez uprawnionych elektrospeców, dynda im wpis do dziennika budowy kierownika-elektryka, mają w poważaniu terminy, w związku z czym złożony wniosek rozpatrują dopiero po kolejnej interwencji... Już zapowiedzieli, że bażancią instalację najpierw będziemy testować, czy nie kopie. Tracony na szaleńców czas Bażant wykorzystuje więc na suszenie trzewi, po których cały czas spływają litry wody, a czasami i szron się pojawi. Manager projektu pochyla się tymczasem nad koncepcją Charlesa Leona Ungemacha, analizuje estetyczne rozwiązania, lekkie okiennice i dziwi się, jak ów przedsiębiorca sto lat temu zdołał postawić 140 takich Bażantów...



DSC_5237.jpg

Strasbourg Nord, dzielnica Wacken, Cité-jardin Ungemach (1923-1926, arch. Sorg)


DSC_5255.jpg


DSC_5239a.jpg


Facet-szaleniec. Nie dość, że pracowników włączył do zysków firmy, to jeszcze zarobione na wojnie pieniądze włożył w budowę domów dla młodych rodzin "zdrowych, pragnących mieć dzieci i wychowywać je w odpowiedniej higienie i moralności". Tak napisał w statucie powołanej przez siebie fundacji, której miasto Strasbourg przekazało 12 hektarów ziemi. Ungemach w trzy lata zbudował na niej miasto-ogród... Prawie sto lat później niewiele większego Bażanta (sztuk 1) buduje się co najmniej w półtora roku. ...ale to przy bardzo dobrych wiatrach.

 
 
tytuł: Wilgotność 100 proc. Suszymy... Suszymy...
06.01.2012, 22:49
 

Mimo, że Bażant nie skruszał jeszcze nic a nic, manager projektu już czeka, kiedy z hodowanymi latami molami zbożowymi zasiedli nowe ‘maison’. Zachodzi też w głowę, jak rozstanie się z kierowcami ze śródmiejskiego parkingu, którzy co i rusz zapominają, że parking kończy się na krawężniku, a to co dalej, to już trawnik i nie ma potrzeby, by torturować go oponami! Ale cóż? Niektórzy widocznie
prawo jazdy znaleźli w laysach i stąd taka fantazja. Już chyba łatwiej zmagać się z lokalnym posterunkiem energetycznym.

- Ale panie kerowniku, tyle tych szafek, jedna od gazu, druga od kurka, trzecia od elektryki i każda po 5 stówek...


- Nie ma wyjścia – musi być.


- Ale to tylko modernizacja, a nie nowe przyłącze... Jak ta
ściana będzie wyglądać. Mnię się to w koncepcji nie mieści. Przewieszę licznik do garażu, panowie podepną kabel i już.


- Nie ma mowy. Inkasent do garażu nie może wchodzić.


- Dlaczego!? Zawsze wpuszczam!


- Nie może, bo nabłoci butami.


23122011182.jpg



Niby odległość "żadna"", a tyle zachodu.


 


PGE Obrót SA jest nieprzejednane... Nawet jeśli chodzi o przemontowanie licznika energii o 3 metry dalej. "Kszinka" musi być i już, na szczęście tam, gdzie wskazał sam manager projektu. Ze "skrętką" szło jednak równie trudno.

- Ale panie kerowniku... Co będę wcinał się w ścianę zewnętrzną.
Szkoda izolacji... Puszczę od zacisków
po wewnętrznej ścianie na strychu, a potem dołem do szafki...


- Po wewnętrznej? Nie, nie... Ja mam napisane, że ma być po
zewnętrznej!


- Pan ma napisane, a ja mam inne potrzeby. No, co za
różnica?


- Po wewnętrznej łatwiej się wpiąć. Wie pan..., klienci
kradną!


Manager projektu już widział siebie, jak wbija szpilki w cztery kable i ciągnie 380V, żeby gratis doładować komórkę. Jak to się robi, poinstruował go z resztą kiedyś pracownik elektrowni, który zajrzawszy w sprawie licznika wypatrzył, że bezpiecznik przedlicznikowy jest niezaplombowany. Jęknął "Uuuuu..." - manager odjęknął "Hę?" i dowiedział się, że darmowy prąd miał podany na tacy. Problem w tym, że w ogóle nie miał o tym pojęcia, ani nawet potrzeby skorzystania. Reasumując w izolację garażowej ściany wciśnięte są kolejne
dwie szafki. Na szczęście, to najmniej atrakcyjna strona Bażanta, bo co atrakcyjnego może być w garażu?


23122011185.jpg


Manager projektu nie robi specjalizacji z gastrologii,
dlatego w kwestii instalacji CO i CWU wymagać będzie gruntownej edukacji. Zasobnik 140l do kotła Ecocondens25


29122011198.jpg


Pierwsza inwestorska porażka. Drzwi skrzynki rozdzielacza zostały potraktowane szlifierką kątową, by "wyjrzeć mogły" termostaty obwodów ogrzewania podłogowego.


DSC_5208.jpg



Wylewki "glanc pomada". Tylko skąd u licha ten stopień o centymetr za wysoko? Główny wykonawco, wracaj!


DSC_5206.jpg


Starej, ale wciąż nie przepalonej kozie wyrosła konkurencja. Bez rokokokokowych zdobień i wczesnobarokowych zawijasów. Zwyczajnie i po prostu. Jeno lew za szybą na tylnej ścianie się odcisną, by korespondować z lwami szafy retro, która stanie w stosownej wnęce.


 


DSC_5211.jpg


Tors Arnolda Schwarzeneggera i jego "kaloryfery"? Nie. To zapowiadany przed kilkoma miesiącami Maxflam W-700 Standard, 14-18W.


*** 


Siedzo i nic nie robio... Piszo te blogi, a robota czeko...

 
 
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis mattis.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez mattis.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ